Podczas warsztatów dla mentorów i konsultantów, które odbyły się w czerwcu w Poznaniu, mieliśmy okazję porozmawiać z Attilą von Unruh- doświadczonym mentorem z Niemiec. Jakie są jego odczucia w stosunku do projektu Early Warning? Jak wspomina swoje pierwsze dni w roli mentora?

 

 Atilla von Unruh i Kasia Gierczak

 

Katarzyna Gierczak Grupińska: Spotkaliśmy się dziś z mentorami i konsultantami projektu Early Warning. Opowiedz proszę o swoich wrażeniach.

Attila von Unruh: Rozmawialiśmy dziś o programie Early Warning. Wolontariusze mieli dużo pytań dotyczących strony praktycznej, chcieli dowiedzieć się jak najwięcej, aby jak najlepiej zrozumieć swoją rolę i swoje zadania w tym projekcie. Bardzo zależało im na tym, abym opowiedział o konkretnych przykładach z mojego doświadczenia.

K.G.G: Jakie emocje towarzyszą Ci, gdy myślisz o projekcie Early Warning?

A.v.U.: Czuję ogromną potrzebę pomagania innym. W polskim zespole jest wielu bardzo kompetentnych ludzi. Teraz muszą tylko nabyć odpowiednich umiejętności, by mogli pracować jako wolontariusze i mentorzy i byli w stanie pomóc innym. Muszą poznać i zrozumieć swoje zadania, jakie przed nimi stoją.

K.G.G.: Czy obawy i pytania wolontariuszy w Polsce i w Niemczech są takie same?

A.v.U.: Tak, myślę, że są mniej więcej takie same. Wolontariusze pytają jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak zacząć współpracę z przedsiębiorcą. Musimy pamiętać, że dla przedsiębiorcy to bardzo bolesny i często wstydliwy temat. Pamiętajmy, że w całym projekcie nie chodzi o liczby, ale o człowieka. Każda osoba jest inna, dlatego nasze zadanie wymaga odpowiedniego podejścia, ale także umiejętności i doświadczenia.

K.G.G.: Z jakimi emocjami muszą radzić sobie przedsiębiorcy w trudnościach?

A.v.U.: Emocje, które odczuwa taki przedsiębiorca, to przede wszystkim poczucie winy oraz wstydu. Musimy zrobić wszystko, by nam zaufał, by nie czuł się oceniany, lecz przeciwnie – akceptowany. Umiejętność zbudowania takiego wzajemnego zaufania jest bardzo ważna.

K.G.G.: Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w projekcie Early Warning?

A.v.U.: Byłem bardzo podekscytowany, ale jednocześnie pełen obaw – nie wiedziałem czy posiadam wystarczającą wiedzę, czy jestem wystarczająco dobry. Ostatecznie jednak, to nie nasze umiejętności decydują o tym, czy jesteśmy dobrym mentorem, ale to, czy potrafimy dotrzeć do przedsiębiorcy i sprawić, by uwierzył, że naprawdę nam zależy. Najważniejsze jest dobre nastawienie.

K.G.G.: Bycie przedsiębiorcą to nie tylko zawód, to także droga życiowa, prawda?

A.v.U.: Cóż, musimy pamiętać, że z jednej strony jesteśmy przedsiębiorcami, a z drugiej mentorami. To dwie różne role. To ważne, by zrozumieć różnicę między nimi. Moją rolą, jako wolontariusza, nie jest myślenie jak przedsiębiorca. Musimy wiedzieć jakie jest nasze zadanie, abyśmy nie przekroczyli swoim kompetencji i nie mówili przedsiębiorcy co będzie dla niego najlepsze, lecz pozwolili mu samemu wypracować optymalne rozwiązanie.

K.G.G.: Czy program Early Warning nauczył Cię jak schować własne ego do kieszeni?

A.v.U.: W tym projekcie to nie ja jestem najważniejszy, ale przedsiębiorca w potrzebie. Bywa, że muszę zrobić krok w tył i postawić przedsiębiorcę w centrum. Czasami to nie jest łatwe, bo nie dostajemy takiej reakcji czy odpowiedzi od przedsiębiorcy, jakiej byśmy się spodziewali. Ale musimy nauczyć się pokory a także tego, by uszanować decyzję mentee, nawet jeśli osobiście nigdy byśmy takiej decyzji nie podjęli. Musimy uszanować wolę przedsiębiorcy.
K.G.G.: Bycie mentorem stało się dla Ciebie częścią życia, ale chyba nawet Ty czasem zwracasz się do innych po pomoc i poradę?

A.v.U.: W naszej firmie zawsze staramy się pracować w grupie. Zawsze omawiamy naszą pracę, zwłaszcza wtedy, gdy jest dobrze. Teraz mamy dobry okres, ale i tak pracujemy z zewnętrznymi trenerami i ekspertami, którzy pomagają nam zidentyfikować potencjalne zagrożenia kryjące się pod powierzchnią, których nie widać na pierwszy rzut oka. Działa to trochę na podobnej zasadzie jak Early Warning.

K.G.G.: Mam nadzieję, że ominą Cię wszystkie kłopoty, a jeśli nie, to życzę Ci, by udało się je szczęśliwie rozwiązać. Mam nadzieję, że pozostaniemy przyjaciółmi i razem będziemy wspierać projekt Early Warning.

A.v.U.: Dziękuję bardzo, bardzo się cieszę, że mogłem odwiedzić Polskę.

 

 

Wywiad przeprowadziła Katarzyna Gierczak Grupińska

 

 

 

id: 49636