13 maj 2019

Licencje Open Source i ich znaczenie dla działalności przedsiębiorstw. Unijny projekt audytowy EU-FOSSA

Udostępnij

Nie ulega wątpliwości, że kiedyś lekceważony ruch wolnego oprogramowania (ang. Open Source – OS, zamiennie z free software) obecnie zyskuje na prawnym i ekonomicznym znaczeniu dla działalności przedsiębiorców z różnych branż, dla których oprogramowanie Open Source niejednokrotnie staje się podstawą prowadzonej działalności. Daje się to wywnioskować ze stale rosnącej liczby baz online zawierających wolne oprogramowanie (tak zwanych repozytoriów), usług je promujących[1], czy też projektów organizowanych na większą skalę i dotyczących kodu Open Source, takich jak unijny program EU-FOSSA[2], o którym mowa w dalszej części artykułu.

Wolne oprogramowanie a darmowe oprogramowanie

Sam ruch wolnego oprogramowania zapoczątkował Richard M. Stallman, którego celem było tworzenie oprogramowania „wolnego jak »wolność wypowiedzi«”[3]. W dalszej kolejności założono Fundację Wolnego Oprogramowania (ang. Free Software Foundation)[4], która wzięła za cel szerzenie idei wolnego oprogramowania w kontrze do dużych koncernów oraz czuwanie nad rozwojem systemu operacyjnego GNU[5]. Wspomniany system operacyjny GNU, stanowiący pierwszy z projektów Fundacji Wolnego Oprogramowania, składał się wyłącznie z oprogramowania typu Open Source. Pełna nazwa systemu GNU – „GNU to nie Uniks” (ang. GNU’s not Unix) – wskazywała na fakt, iż system ten, mimo podobieństw, nie jest komercyjnym systemem Unix. Co ciekawe, na pierwotne mylenie przymiotnika „wolny” z „darmowym” w odniesieniu do wolnego oprogramowania, który w języku angielskim brzmi tak samo (free), wykształciło się powiedzenie obrazujące istotę rzeczonej wolności oprogramowania (ang. „Free” as in “free speech”, not as in „free beer”), bowiem według Richarda Stallmana wszelkie oprogramowanie powinno być wolne, a jego sprzedawanie bądź utajnianie kodu źródłowego, czy też zakaz wzorowania się na danym programie, są nieetyczne.

Omawiany w niniejszym artykule ruch Open Source oraz pochodzące od niego oprogramowanie Open Source stanowią odłam ruchu wolnego oprogramowania[6]. Wspomniany ruch oraz powiązane z nim oprogramowanie charakteryzują się dążeniem do „zapewnienia swobody modyfikowania programów komputerowych w celu ich poprawiania i usprawniania przez szerokie grono zainteresowanych osób”[7]. Podczas gdy ruch wolnego oprogramowania (ang. free software) zakładał pełną wolność („wolność jak »wolność wypowiedzi«, nie jak »piwo za darmo«”) i własność programu, opierając się głównie na założeniu, iż korzystanie z jakiegokolwiek oprogramowania czy kodu, który został stworzony przez kogokolwiek, nie powinno nigdy być odpłatne[8], ruch Open Source postuluje tylko i wyłącznie obowiązek udostępnienia pełnego kodu źródłowego oprogramowania, nie zakazując tym samym czerpania zysków z jego eksploatacji. Zarówno ruch wolnego oprogramowania, jak i Open Source w zamyśle powinny służyć zarówno przedsiębiorcom, jak i programistom nieodpłatnie[9].

Niemniej, z biegiem czasu pojęcia free software oraz Open Source zaczęły być w praktyce nazywane kolektywnie „wolnym oprogramowaniem”, a znaczenie wspomnianych ruchów sprowadzono do podstawowego komunikatu: wolne oprogramowanie to przede wszystkim darmowe oprogramowanie. Open Source zapewnia swoim użytkownikom prawo do legalnego oraz darmowego uruchamiania, kopiowania, rozpowszechniania, analizowania, wprowadzania modyfikacji i ulepszeń, czy też rozbudowy istniejących produktów. Dla przedsiębiorców korzystanie z rozwiązań Open Source zwykle wiąże się ze znaczną redukcją kosztów związanych z zakupem specjalistycznego oprogramowania, perspektywą uniezależnienia się od jednego dostawcy, czy też możliwością przeniesienia realizacji usług utrzymania i wsparcia do wnętrza struktury firmy bądź umożliwienia podjęcia prostej współpracy B2B z programistami wdrażającymi bądź rozwijającymi wolne oprogramowanie, zwykle tańszej niż opłaty z tytułu autoryzowanej obsługi klienta dla programów komercyjnych.

Klauzule patentowe w licencjach Open Source

Licencje OS są powszechnie kojarzone z ochroną prawnoautorską oraz realizacją postulatu wolności oprogramowania w jej ramach. W praktyce oznacza to, że wykorzystywanie oprogramowania Open Source wiąże się z zerowymi kosztami licencyjnymi oraz możliwością jego dowolnego modyfikowania bądź ulepszania, a czasem – w zależności od rodzaju licencji OS – także z koniecznością udostępnienia innym użytkownikom zmienionego kodu nieodpłatnie, na takich samych warunkach licencyjnych. 

W tym miejscu warto także wspomnieć o wykształconym w ramach wolnych licencji ruchu „wolnych patentów” (ang. open patent)[10], wyrażonego tak zwaną praktyką patentleft (nazywaną także patent left lub open patent)[11]. Polega ona na udzielaniu darmowej licencji na  korzystanie z patentów każdemu, kto dąży do ulepszenia danego wynalazku i udostępnia go na takich samych, czyli nieodpłatnych warunkach licencyjnych. Działania typu open patent rozwinęły się najsilniej w dziedzinie biotechnologii[12][13], ich związek z licencjami wolnymi można zaobserwować dzięki zawieranym w umowach licencyjnych OS klauzulach patentowych (ang. patent clauses).

Wspomniane powyżej klauzule patentowe zawierane w licencjach Open Source stanowią gwarancję prawa przysługującego licencjobiorcy do „wytwarzania, użytkowania, sprzedawania, oferowania lub innego rozporządzania licencjonowanym oprogramowaniem bądź jego fragmentami na mocy patentów będących własnością lub kontrolowanych przez licencjodawcę obecnie bądź w przyszłości”[14]. Z punktu widzenia przedsiębiorcy dosyć duże znaczenie ma w tym wypadku praktyczny skutek stosowania oprogramowania objętego licencją zawierającą tego typu klauzulę patentową – chodzi o ryzyko nieodpłatnego, automatycznego udzielenia licencji na opracowane wynalazki czy udzielone patenty.

Należy w tym miejscu dodać, że licencje Open Source z klauzulami patentowymi co do zasady zobowiązują licencjobiorcę – czyli potencjalnie przedsiębiorcę – do zastosowania tożsamych, „wolnych” warunków licencyjnych do zmodyfikowanego bądź ulepszonego oprogramowania wykorzystywanego na ich podstawie, co nazywane jest powszechnie tzw. „efektem wirusowym”[15]. W omawianym przypadku efekt wirusowy rozciąga się na wszelkie patenty uzyskane na wynalazki, które w dowolnym stopniu korzystają z wspomnianego wolnego oprogramowania, co z wysokim prawdopodobieństwem mogłoby doprowadzić do dużych strat tych przedsiębiorców, których działalność w dużej mierze opiera się na rozwijaniu wynalazków czy innowacji.  Co do zasady warto więc unikać tych programów Open Source, które są objęte licencjami zawierającymi opisane wyżej klauzule patentowe z uwagi na związane z ich wykorzystaniem ryzyko szerokiego udostępnienia praw własności przemysłowej w postaci wzorów użytkowych czy patentów należących do przedsiębiorcy.

Ważność i wykonywalność klauzul liberalizujących korzystanie z patentów udzielonych na oprogramowanie nie została do tej pory potwierdzona w orzecznictwie[16]. Niemniej Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w sprawie Jacobsen v. Katzer oddalił wniosek profesora Roberta Jacobsena o wydanie nakazu zaprzestania naruszenia przez Matthew Katzera, który skopiował części kodu źródłowego wolnego oprogramowania Java Model Railroad Interface, którego Robert Jacobsen był współtwórcą[17]. SN USA tym samym potwierdził ważność postanowień umownych licencji OS. Podobne twierdzące stanowisko w przedmiocie wykonywalności licencji wolnych przyjął niemiecki sąd okręgowy dla Hamburgu w sprawie Hellwig v. VMware Global, w całości opierając uzasadnienie swojego wyroku na postanowieniach licencyjnych GNU GPL 2.0[18]. Pozytywne rozpatrywanie znaczenia licencji OS w zakresie postanowień odnoszących się do prawa autorskiego w praktyce orzeczniczej[19] prowadzi do wniosku, że także klauzule patentowe są ważne i wykonalne względem licencjobiorców, to jest osób korzystających z oprogramowania mogącego stanowić wynalazek objęty patentem.

Należy zauważyć, że także w przypadku licencji OS o standardowym brzmieniu, to jest niezawierających dodatkowych typów klauzul, czyli na przykład omówionych wyżej klauzul patentowych, powstaje problem dysponowania wynalazkiem stanowiącym dalszy efekt techniczny wywołany przez wolny program. Przykład takiego wynalazku może stanowić opakowanie o konkretnych, innowacyjnych właściwościach wyprodukowane z wykorzystaniem oprogramowania komputerowego, koniecznego chociażby do zaprogramowania odpowiedniej maszyny. Wydaje się, że z uwagi na obowiązek nieodpłatnego udostępniania tego programu do użytku wyrażony w ww. licencjach, czerpanie zysków z samego skutku technicznego wywoływanego przez ten program uznane zostałoby za naruszenie ich warunków. W konsekwencji licencjobiorca będący właścicielem patentu – a więc potencjalnie przedsiębiorca – utraciłby prawo do korzystania z narzędzia stanowiącego podstawę swojego wynalazku oraz byłby zmuszony do ponownego opracowania metody pozwalającej na wywołanie tożsamego dalszego efektu technicznego. Gdyby jednak podejmowane przez niego działania miały pozostać w zgodzie z ww. warunków licencji Open Source, jedyną możliwą formą dysponowania patentem byłaby ta nieodpłatna, stanowiąca zaprzeczenie funkcji reżimu ochrony patentowej.

Nierozstrzygnięta pozostaje kwestia wpływu klauzul patentowych na sytuację, w której patent zostaje udzielony na dalszy techniczny efekt wywoływany przez oprogramowanie. Co do zasady skutek tych zapisów będzie uzależniony od sposobu ich sformułowania, gdyż może on wskazywać na patenty udzielone na programy komputerowe jako takie, bądź dotyczyć wszelkich wynalazków powstałych w związku z wykorzystaniem dowolnego przedmiotu objętego postanowieniem danej klauzuli. W drugiej ze wskazanych sytuacji postanowienie klauzuli patentowej co do zasady mogłoby zostać zinterpretowane jako obejmujące także powodowany systemowo dalszy efekt techniczny, tym samym zobowiązując właściciela patentu do jego „uwolnienia” w myśl ruchu open patent. Jak zaznaczono już w poprzednich częściach artykułu, przedsiębiorcy powinni zachować ostrożność na etapie wyboru wolnego oprogramowania, z którego decydują się korzystać w celach związanych z produkcją i rozwojem produktów. Należy zadbać w szczególności o uprzednią analizę treści warunków licencyjnych w kontekście obecności klauzul patentowych bądź innych, zagrażających interesom przedsiębiorcy postanowień.

Praktyki prawno-biznesowe stosowane przez przedsiębiorców

Do powszechnie stosowanych przez przedsiębiorców praktyk prawno-biznesowych towarzyszących dystrybucji oprogramowania wykorzystującego komponenty lub programy udostępniane na licencjach Open Source zalicza się szereg działań komercjalizacyjnych. Opisywane niżej działania tudzież modele biznesowe niejednokrotnie są stosowane przez przedsiębiorstwa działające dla zysku jako alternatywa dla wnioskowania o przydzielenie patentu, którego zastrzeżenia obejmują elementy bądź funkcje programu komputerowego z uwagi na czasochłonny i obarczony wysokimi kosztami proces, który nie daje gwarancji uzyskania pozytywnego wyniku. Chociaż wskazane metody nie odnoszą się wprost do programów komputerowych bądź powodowanych przez nie efektów objętych ochroną patentową, stanowią rozsądną alternatywę dla niejednokrotnie problematycznych prób czerpania zysków z rozwijanego przez przedsiębiorców oprogramowania typu Open Source.

Jednym z funkcjonujących na rynku rozwiązań jest stosowanie modelu biznesowego nazywanego „Open Core” lub „Freemium”, opierającego się na udostępnianiu podstawowej wersji oprogramowania typu demo na licencji Open Source, przy jednoczesnym oferowaniu jej wzbogaconej wersji enterprise za dodatkową opłatą i na warunkach komercyjnych. Podstawowym motywem dla zastosowania modelu „Open Core” jest umożliwienie przeciętnemu odbiorcy przetestowania wybranego oprogramowania oraz zachęcenie do wybrania wersji uzupełnionej o dodatkowe funkcjonalności[20]. Przykładowo, wiele aplikacji na smartfony jest udostępnianych w wersjach podstawowej – ograniczonej do podstawowych funkcjonalności, oraz płatnej – umożliwiającej dostęp do dodatkowych funkcji czy szybszych napraw w przypadku wystąpienia błędów w działaniu aplikacji.

Kolejną metodą prawno-biznesową stosowaną przez przedsiębiorców, stanowiącą alternatywę dla źródeł przychodów ze sprzedaży oprogramowania podlegającego ochronie, jest oferowanie produktów i usług komplementarnych do systemów licencjonowanych w całości na warunkach wolnego oprogramowania. W tym modelu zyski są generowane przez przedsiębiorstwo dzięki udostępnieniu systemu ‘free software’ nieodpłatnie, ale z możliwością wykupienia usług wsparcia technicznego, utrzymania i rozwoju, konsultacji, szkoleń dla klientów, ulepszonego interfejsu bądź audytów oprogramowania w przedmiocie zgodności z wymogami technicznymi i prawnymi. Niektóre firmy[21] oferują audyty kodów źródłowych, identyfikując paczki kodów objętych licencjami open source, włączanych w oprogramowanie dystrybuowane na warunkach komercyjnych[22]. Zaprezentowane rozwiązanie jest łatwiej dostępne i lepiej dostosowane do potrzeb odbiorców niż wprowadzenie do obrotu jedynego w swoim rodzaju oprogramowania na rynku, co miałoby miejsce w sytuacji uzyskania patentu na dane oprogramowanie bądź jego kluczowy element i osiągnięcie przez przedsiębiorcę statusu monopolisty na rynku w tym zakresie. Opisywany model dystrybucji oprogramowania Open Source jest z powodzeniem stosowany przez WSO2, czyli przedsiębiorstwo opierające swój model biznesowy na rozwoju i dystrybucji oprogramowania typu Open Source[23], które upublicznia całość kodu swoich produktów, jednocześnie uzależniając ich instalację oraz zapewnienie usług wsparcia i utrzymania od wykupienia wersji komercyjnej produktu.

W przypadku tak zwanych kategorii licencji słabych (ang. permissive licenses) typu Open Source, przedsiębiorcy mają możliwość dystrybuowania i sprzedaży oprogramowania zawierającego komponenty lub programy objęte tymi licencjami bez udostępniania kodu źródłowego oprogramowania. Takie udostępnienie potocznie określa się mianem „zamkniętego źródła” (ang. closed-source)[24]. „Closed-Source” jest najczęściej spotykanym modelem dystrybucji oprogramowania bazującego na licencjach wolnych, które nie nakładają na licencjodawcę obowiązku udostępnienia kodu źródłowego w całości każdemu licencjobiorcy[25]. Można spekulować, iż przesłanka nowości analizowana w kontekście wniosków o udzielenie patentu na wynalazek w dalszym ciągu zostałaby rozpatrzona negatywnie dla programu udostępnianego w ww. „zamkniętym źródle”, z uwagi na jego ogólną dostępność i możliwość obserwowania sposobu działania programu, a następnie podjęcia prób jego odwzorowania. Niemniej, zastosowanie modelu „Closed-Source” pozwala przedsiębiorcy ograniczyć dostępność kodu źródłowego jego autorskiego oprogramowania, tym samym zwiększając zyski z jego dystrybucji.

Ostatnim ze wskazanych w niniejszym omówieniu alternatywnych sposobów dystrybucji oprogramowania jest udostępnianie go w formie usługi SaaS (ang. Software as a Service). Obecnie jedynie licencja Affero GPL 3.0 należąca do rodziny licencji FOSS skutecznie wyłącza możliwość ominięcia warunków narzucanych przez te licencje poprzez udostępnianie programu w modelu SaaS. Większość pozostałych licencji zdaje się nie wskazywać wprost na taki zakaz, tym samym poniekąd przyzwalając na dystrybuowanie oprogramowania w modelu SaaS[26]. Należy jednak pamiętać, że stosowanie tego typu rozwiązania nie zostało jeszcze wyraźnie przyzwolone lub zabronione w orzecznictwie sądów, tak więc przedsiębiorcy oferujący rozwiązania w modelu SaaS powinni uprzedzić rozwój produktów i usług bazujących na wolnym oprogramowaniu wnikliwą, poszerzoną o kluczowe ryzyka prawne i ekonomiczne analizą.

Praktyczne znaczenie unijnego projektu audytowego EU-FOSSA

EU-FOSSA (ang. EU-Free and Open Source Software Auditing Community) to program zarządzany przez Dyrekcję Generalną Informatyki  (ang. Directorate General of Informatics, DIGIT) Komisji Europejskiej[27]. Jego celem jest przeprowadzenie szeregu audytów programów Open Source oraz propagowanie szeroko pojętego bezpieczeństwa wolnego oprogramowania. Opisywane wyżej działania projektowe stanowią bezpośrednią reakcję Komisji Europejskiej na rosnącą liczbę słabych punktów kluczowych infrastruktur informatycznych oraz potrzebę zwrócenia uwagi większej liczby podmiotów publicznych i przedsiębiorców na stopień, w jakim jakość kodu oprogramowania wpływa na bezpieczeństwo aplikacji i programów komputerowych używanych na co dzień.

Jednym z przyczynków dla powstania oraz rozwoju projektu EU-FOSSA jest stale rosnącą ilość otwartego i bezpłatnego kodu wykorzystywana do rozwoju oprogramowania w Unii Europejskiej, niezależnie od charakteru i skali projektowanych rozwiązań informatycznych. EU-FOSSA jako projekt pilotażowy ma stanowić odpowiedź na potrzebę zapewnienia integralności wprowadzanych na rynek kluczowych rozwiązań programistycznych, zarówno na poziomie aplikacji wykorzystywanych przez użytkowników końcowych, jak i systemów serwerowych stosowanych w dużych przedsiębiorstwach, przy jednoczesnym zagwarantowaniu bezpieczeństwa implementowanych elementów typu Open Source, omawianych szerzej w niniejszym artykule.

Wspomnianą inicjatywę unijną EU-FOSSA należy rozpatrywać w kategoriach kroku wykonanego w stronę innowacyjnych rozwiązań oraz małych i średnich przedsiębiorców, które nie zawsze posiadają wystarczające środki finansowe umożliwiające wykonywanie audytów architektury oprogramowania pod kątem komponentów o charakterze Open Source, oraz potencjalnego ryzyka związanego z wykorzystywaniem ich w praktyce. Pilotażowy projekt ma na celu przede wszystkim zagwarantowanie, że darmowe i ogólnodostępne, wolne kody reprezentować będą stopień bezpieczeństwa adekwatny do potencjalnych celów biznesowych, w jakich kody te mogą zostać wykorzystane w ramach rozwiązań informatycznych na większą skalę, co jedynie uatrakcyjnia możliwości związane z eksploatacją programów wykorzystujących komponenty Open Source przez przedsiębiorców. Dzięki EU-FOSSA przedsiębiorcy korzystający, bądź planujący w przyszłości korzystać, z wolnego oprogramowania w ramach prowadzonej działalności gospodarczej będą mogli sięgnąć do raportów dotyczących bezpieczeństwa oprogramowania Open Source dostępnego w sieci, wytycznych dotyczących rekomendowanego działania w przypadku planowanego korzystania z tego typu programów, czy też wyników audytów przeprowadzanych na wybranym w tym celu wolnym oprogramowaniu dostępnym na rynku. W dalszej perspektywie powyższe działania podwyższą poziom bezpieczeństwa wolnego oprogramowania jako takiego, wyeliminują niebezpieczne luki w kodach wybranych programów OS, a także zwiększą świadomość publiczną w obszarach IoT (ang. Internet of Things), Open Source oraz bezpieczeństwa w sieci, w tym w obszarze bezpieczeństwa przedsiębiorców i podmiotów publicznych.

 

Karolina Kaim

specjalistka ds. własności intelektualnej, ze szczególnym naciskiem na problematykę nowych technologii i prawo amerykańskie, współpracuje z kancelarią Barta & Kaliński sp. j. w Krakowie

Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info 1/2019


[1] Za przykład może posłużyć model działalności WSO2 (https://wso2.com/), które oferuje swoje oprogramowanie całkowicie za darmo, na warunkach licencji Open Source, jednocześnie oferując usługi wsparcia i utrzymania dla przedsiębiorców implementujących rozwiązania WSO2.

[2] ang. EU-Free and Open Source Software Auditing Community; FOSSA

[3] R. Stallman, informacje zaczerpnięte zostały ze strony prowadzonej przez Richarda Stallmana dostępnej pod adresem  https://stallman.org/

[4] Informacje zaczerpnięte zostały z oficjalnej strony Fundacji Wolnego Oprogramowania, dostępne pod adresem https://www.fsf.org/

[5] GNU to system operacyjny składający się jedynie z komponentów udostępnianych na licencjach wolnego oprogramowania, którego rozwój odbywał się w ramach Projektu GNU realizowanego przez Free Software Foundation; informacje dostępne na oficjalnej stronie licencji GNU dostępnej pod adresem https://www.gnu.org/software/software.html

[6] Nazwa „otwartego oprogramowania” (ang. open source software) jest często proponowana przez jego zwolenników jako nazwa zamienna dla ruchu „wolnego oprogramowania” (ang. free software), choć Richard M. Stallman, założyciel ruchu wolnego oprogramowania, silnie sprzeciwia się takim interpretacjom oraz otwarcie skrytykował ruch otwartego oprogramowania, określając go mianem „pseudowolnego”. Co do zasady wyżej wskazane określenia są jednak używane zamiennie, zarówno w praktyce, jak i w literaturze.

[7] P. Wasilewski, Open content. Zagadnienia prawne, Warszawa 2008, s. 21

[8] Informacje zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony licencji GNU, dostępnej pod adresem https://www.gnu.org/philosophy/free-software-for-freedom.pl.html

[9] Informacje zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony Open Source, dostępnej pod adresem https://opensource.org/

[10] Informacje zostały zaczerpnięte z artykułu dostępnego pod adresem https://techcrunch.com/2015/04/23/open-patent-licensing/

[11]G. Menage, Y. Dietrich, Do We See The Emergence Of “Patent Left”?, Licensing Executives Society International, Les Nouvelles 2010

[12]R. Feldman, The Open Source Biotechnology Movement: Is it Patent Misuse?, Minnesota Journal of Law, Science & Technology, Wyd. 6, 2004

[13] Tamże; wykształciło się pojęcie “biotechnologii wolnych źródeł” (ang. Open Source Biotechnology)

[14]L. Rosen, M. B. Einschlag, Dealing with Patents in  Software Licenses, Rosenlaw & Einschlag 2018

[15]Użycie programu udostępnianego na warunkach licencji copyleft (bądź jego części) co do zasady będzie powodowało objęcie całości oprogramowania, do którego inkorporowany jest program lub dany komponent warunkami tejże licencji. Zjawisko to nosi miano “efektu wirusowego” i jest najszerzej omawiane w kontekście licencji GPL (GNU Public License).

[16]M. Hatta, Handling of Software Patents and Trademarks in Open Source Software Licenses, IIP Bulletin 2011, wyd. 20

[17] Wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z dnia 13 sierpnia 2008 r. w sprawie Jacobsen v. Katzer

[18] Wyrok sądu okręgowego dla Hamburgu z dnia 29 kwietnia 2016 r. w sprawie Christoph Hellwig v. VMware Global, Inc., sygn. 310 O 89/15

[19] Podobnie orzekano w sprawach: Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w sprawie Versata v. Ameriprise (2014), Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w sprawie Artifex v. Hancom (2017), Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w sprawie Oracle v. Google (2014)

[20]A. J. Hall, Open-Source Licensing and Business Models: Making Money by Giving it Away, Santa Clara High Technology Law Journal, tom 33, numer 3, artykuł 3, s. 436

[21] Tamże; zalicza się do nich firmy opierające swoje usługi na analizach i audytach kodów oraz architektury systemów informatycznych takie jak Black Duck, Palamida czy Protecode.

[22] Tamże

[23] https://wso2.com/

[24] Tamże

[25] Zalicza się do nich między innymi licencje BSD-like, BSD-style, MIT, Apple Public Source License, Apache.

[26]Tamże

[27] Informacje o projekcie EU-FOSSA dostępne na oficjalnej stronie internetowej: https://joinup.ec.europa.eu/collection/eu-fossa-2/about