23 września 2019

Zwrot towaru, który nie był przedmiotem umowy sprzedaży. Co powinien zrobić sprzedawca?

Udostępnij

Artykuł skupia się na problemie, jaki może wystąpić w relacji między przedsiębiorcą a konsumentem. W ramach konsumenckiego odstąpienia od umowy może zdarzyć się zwrot towaru, którego sprzedawca konsumentowi nie sprzedał, czyli takiego, którego nie dotyczyła zawarta między stronami umowa sprzedaży. Może to być rezultatem zwykłej ludzkiej pomyłki, jak i celowym działaniem nieuczciwego kupującego. Co sprzedawca powinien zrobić w takiej sytuacji? Na co powinien uważać? Jakie przepisy znajdą zastosowanie?

Zwrot konsumencki

Na początek przypomnijmy rzecz oczywistą, ale ważną w przypadku rozpatrywanego przez nas problemu. Otóż prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa dotyczy zwrotu rzeczy, której ta umowa dotyczyła. Zatem konsument odstępujący od umowy musi rzecz w jej ramach zakupioną zwrócić sprzedawcy. Z kolei sprzedawca ma obowiązek zwrócić konsumentowi cenę sprzedaży, która odpowiada wartości danej rzeczy.

Wszystko jest oczywiste przy założeniu, że konsument odstępując od umowy sprzedaży konkretnej rzeczy zwraca sprzedawcy właśnie tę rzecz, a nie jakąś inną. Problem powstaje w momencie, gdy sprzedawca otrzymuje od konsumenta przesyłkę, w której znajduje towar niezgodny z treścią tej umowy sprzedaży, od której konsument odstąpił. Pojawia się wówczas kilka interesujących kwestii faktycznych i prawnych.

Skuteczność odstąpienia od umowy

Przesłanki skutecznego odstąpienia przez konsumenta od umowy sprzedaży zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa są opisane w Ustawie o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 827 z późn. zm.), która weszła w życie w dniu 25 grudnia 2014 r. i była rezultatem wdrożenia przez polskiego ustawodawcę dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. dotyczącej praw konsumentów.

W Ustawie znajdują się następujące zapisy, które znajdą zastosowanie w interesującym nas przypadku:

Art. 27:

Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów określonych w art. 33, art. 34 ust. 2 i art. 35.

Art. 30

  1. Konsument może odstąpić od umowy, składając przedsiębiorcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Oświadczenie można złożyć na formularzu, którego wzór stanowi załącznik nr 2 do ustawy.
  2. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

(…)

W powyższych przepisach jest mowa m.in. o zachowaniu przez konsumenta 14-dniowego terminu i złożeniu przedsiębiorcy stosownego oświadczenia dotyczącego danej umowy. Natomiast obciążający konsumenta obowiązek zwrotu rzeczy pojawia się dopiero na etapie wykonania odstąpienia od umowy jako jego konsekwencja:

Art. 34

  1. Konsument ma obowiązek zwrócić rzecz przedsiębiorcy lub przekazać ją osobie upoważnionej przez przedsiębiorcę do odbioru niezwłocznie, jednak nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpił od umowy, chyba że przedsiębiorca zaproponował, że sam odbierze rzecz. Do zachowania terminu wystarczy odesłanie rzeczy przed jego upływem.

(…)

Oznacza to, że odstąpienie od umowy jako czynność prawna jest skuteczna nawet w przypadku, gdy rzecz w ogóle nie została przez konsumenta zwrócona sprzedawcy. Jeżeli więc sprzedawca w wykonaniu obowiązku spoczywającego na konsumencie otrzymuje od niego zwrot rzeczy, która nie była objęta umową, od której konsument odstąpił – to nie wpływa to na skuteczność czynności odstąpienia przez konsumenta od zawartej ze sprzedawcą umowy.

Przykładowo: skoro konsument prawidłowo odstąpił od umowy sprzedaży określonej rzeczy, to następcze odesłanie do sprzedawcy towaru omyłkowo bądź celowo nieobjętego tą umową nie ma wpływu na skuteczność odstąpienia od umowy sprzedaży rzeczy właściwej, choć nieodesłanej. Dla przykładu: konsument odstąpił od umowy sprzedaży laptopa marki X, odesłał sprzedawcy laptop marki Y (nieistotne czy z powodu błędu czy celowo) – wówczas odstąpienie od umowy sprzedaży laptopa marki X i tak pozostanie skuteczne.

Możliwa będzie wówczas nawet taka sytuacja, w której konsument złoży sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży zawartej na odległość, nie odeśle rzeczy z powrotem do sprzedawcy, a sprzedawca nie zwróci mu ceny. Wszystko to nie będzie jednak wpływało na skuteczność czynności prawnej odstąpienia od umowy. Można nawet postawić tezę, że dla skuteczności zwrotu konsumenckiego nie jest konieczny fizyczny zwrot rzeczy.

Podkreślić należy, że z przepisów prawa konsumenckiego wynika daleko idący brak formalizmu w zakresie skutecznego oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Wystarczy, że oświadczenie konsumenta jednoznacznie wyraża jego wolę odstąpienia od umowy. Konsument może w tym celu posłużyć się formularzem stanowiącym załącznik do Ustawy o prawach konsumenta. Możliwe jest również wykorzystanie przez konsumenta drogi elektronicznej, o ile taką możliwość zaoferował przedsiębiorca np. na swojej stronie internetowej.

Obowiązek przyjęcia rzeczy

Wróćmy do sytuacji, gdy sprzedawca otrzymuje zwrot towaru, który nie był objęty zawartą między stronami umową. Pytanie o to, czy po stronie przedsiębiorcy leży w takiej sytuacji obowiązek przyjęcia rzeczy, którą odesłał mu konsument, pozostaje niejako bezprzedmiotowe. Oczywistym jest, że sprzedawca najpierw musi przesyłkę przyjąć od przewoźnika, by dopiero następnie sprawdzić jej zawartość. W chwili doręczenia przesyłki sprzedawca może jedynie domyślać się, że w środku znajduje się rzecz, którą konsument zwrócił odstępując wcześniej od umowy np. w drodze elektronicznej. Może być i tak, że sprzedawca w ogóle nie ma pojęcia o zawartości przesyłki, gdyż oświadczenie o odstąpieniu od umowy nie zostało złożone wcześniej, lecz znajduje się w przesyłce razem ze zwracaną rzeczą. Tak czy inaczej, sprzedawca po prostu przyjmuje rzecz od klienta i staje się jej posiadaczem.

Kto jest właścicielem rzeczy?

Bardziej problematyczna od posiadania staje się jednak kwestia prawa własności do zwracanej rzeczy. Istnieje bowiem zasadnicza różnica między posiadaniem, które oznacza fakt władania rzeczą, a własnością jako prawem rzeczowym. Samo bowiem wejście w posiadanie rzeczy nie oznacza bynajmniej, że posiadacz automatycznie staje się jej właścicielem.

Jeżeli przedmiotem zwrotu jest rzecz, której dotyczyła umowa sprzedaży zawarta na odległość, od której skutecznie odstąpił konsument, to właścicielem rzeczy wciąż pozostaje sprzedawca. Wynika to z tego, że skuteczne odstąpienie od umowy sprzedaży oznacza z mocy prawa, że umowę uważa się za niezawartą. Mówi o tym Ustawa o prawach konsumenta:

Art. 31

  1. W przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa umowę uważa się za niezawartą.
  2. Jeżeli konsument złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy zanim przedsiębiorca przyjął jego ofertę, oferta przestaje wiązać.

Powyższy przepis stanowi implementację art. 12 dyrektywy 2011/83/UE, zgodnie z którym wykonanie prawa do odstąpienia od umowy powoduje wygaśnięcie obowiązków stron, dotyczących wykonania umowy zawieranej na odległość lub umowy zawieranej poza lokalem przedsiębiorstwa. Podobne rozwiązania odnajdziemy w kodeksie cywilnym, gdzie odstąpienie od umowy jest uważane za oświadczenie o charakterze prawokształtującym, powodującym upadek zobowiązania. Oświadczenie ma moc wsteczną i powoduje powrót do stanu istniejącego przed zawarciem umowy, co skutkuje przyjęciem fikcji prawnej w postaci uznania umowy za nigdy niezawartą.

Mówi o tym stosowny przepis kodeksu cywilnego:

Art. 395 k.c.:

  • 1. Można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie.
  • 2. W razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą. To, co strony już świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.

Tyle tylko, że nas interesuje ten trudniejszy przypadek. Jeżeli bowiem sprzedawca otrzymał od konsumenta rzecz, która nie była przedmiotem umowy sprzedaży między stronami, to prawo własności do tej rzeczy zachowuje jej właściciel, którym nie jest sprzedawca. Najczęściej jest nim konsument, który tę rzecz odesłał, np. w wyniku błędu. W rezultacie sprzedawca wchodzi w posiadanie rzeczy, której nie jest właścicielem. Nie sposób również uznać, że omyłkowe odesłanie rzeczy spowodowało przeniesienie jej własności na adresata przesyłki.

Obowiązek zwrotu ceny

Podsumujmy nasz problematyczny przypadek na tym etapie: konsument odstępuje od umowy sprzedaży rzeczy. Składa sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość. Odsyła rzecz, która jednak nie jest tą, której dotyczyła zawarta między nimi umowa. Czy w takiej sytuacji sprzedawca ma obowiązek zwrotu zapłaconej przez konsumenta ceny? Spójrzmy na odpowiednią regulację zawartą w Ustawie:

Art. 32

  1. Przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy.
  2. Przedsiębiorca dokonuje zwrotu płatności przy użyciu takiego samego sposobu zapłaty, jakiego użył konsument, chyba że konsument wyraźnie zgodził się na inny sposób zwrotu, który nie wiąże się dla niego z żadnymi kosztami.
  3. Jeżeli przedsiębiorca nie zaproponował, że sam odbierze rzecz od konsumenta, może wstrzymać się ze zwrotem płatności otrzymanych od konsumenta do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej.

Przepisy te nakładają na przedsiębiorcę obowiązek, który powstaje po dokonaniu przez konsumenta skutecznego odstąpienia od zawartej umowy sprzedaży. Chodzi o zwrot wszystkich dokonanych przez konsumenta płatności, w tym kosztów dostarczenia rzeczy. Ten obowiązek został w ust. 3 niejako „złagodzony” tym, że sprzedawca może się wstrzymać ze zwrotem płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem od konsumenta. Rzecz jasna, przepis cały czas odnosi się do tej rzeczy, która jest przedmiotem umowy sprzedaży, a nie jakiejkolwiek innej rzeczy. Inaczej tak skonstruowane prawo nie miałoby żadnego sensu.

Z powyższego wynika, że po odstąpieniu przez konsumenta od umowy, gdy w rezultacie tej czynności konsument odsyła sprzedawcy inną rzecz, nieobjętą zawartą między stronami umową, po stronie sprzedawcy nie aktualizuje się obowiązek zwrotu płatności. Nie został bowiem spełniony przez konsumenta warunek dotyczący zwrotu rzeczy według art. 34 ust. 1 Ustawy o prawach konsumenta. Sprzedawca nie otrzymał od konsumenta rzeczy z powrotem, gdyż konsument odesłał mu rzecz inną. Nie ma mowy o „powrocie” rzeczy do sprzedawcy.

Taka konstrukcja prawna powoduje zabezpieczenie interesów przedsiębiorcy, który może wstrzymać się z dokonaniem zwrotu płatności. Tym bardziej że konsument, składając oświadczenie o odstąpieniu od umowy, nie musi jednocześnie z nim przesyłać towaru do przedsiębiorcy. Dla zminimalizowania ryzyka działania na szkodę przedsiębiorcy przez odstąpienie od umowy i brak odesłania towaru może on wstrzymać się z dokonaniem płatności na rzecz konsumenta do czasu, kiedy otrzyma z powrotem towar lub dowód jego odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej.

Obowiązek odesłania rzeczy

Pozostaje nam wyjaśnienie tego, czy w takiej sytuacji sprzedawcę obciąża obowiązek odesłania rzeczy omyłkowo zwróconej przez konsumenta i jak wygląda kwestia ponoszonych przy tym kosztów. Sprzedawca otrzymał rzecz, której nie jest właścicielem. Posiadanie przez sprzedawcę rzeczy, której właścicielem jest konsument pozostaje zatem bez podstawy prawnej. Oznacza to, że sprzedawca powinien umożliwić konsumentowi jej odbiór, np. osobisty – o ile w przypadku np. sklepu internetowego w ogóle zaistnieje taka możliwość. Z drugiej strony sprzedawca nie może ponosić w związku z błędem konsumenta żadnych dodatkowych kosztów. Ewentualne odesłanie przesyłki z powrotem do konsumenta będzie więc możliwe na koszt tego ostatniego. Konsument nie ma podstaw prawnych, by żądać zwrotu omyłkowo przesłanego towaru na koszt sprzedawcy.

Nadto, sprzedawca powinien dochować staranności przy przechowywaniu rzeczy odesłanej mu przez konsumenta. Z pewnością nie może rozporządzać nią jak właściciel i np. zutylizować. Tym niemniej, jeśli w związku z przechowywaniem rzeczy powstaną u sprzedawcy określone koszty, ten ma prawo obciążyć nimi konsumenta zgodnie z ogólnymi regułami przechowywania. O ile w przypadku złożenia przez konsumenta reklamacji sprzedawca ma obowiązek nieodpłatnie przechowywać daną rzecz, o tyle w każdym innym przypadku, również po upływie terminu do jej odebrania, może naliczać klientowi opłaty z tytułu bezumownego przechowywania towaru.

Uwaga na klauzule niedozwolone!

Jak ustaliliśmy, za działanie polegające na odesłaniu sprzedawcy rzeczy, która nie była przedmiotem umowy sprzedaży, zasadniczo odpowiada konsument. Obowiązki sprzedawcy sprowadzają się jedynie do zapewnienia starannego przechowania rzeczy do czasu odebrania jej przez konsumenta lub odesłania jej na koszt konsumenta. Nie oznacza to jednak, że wynikające z tego reguły ogólne postępowania z nieprawidłowo odesłanym towarem mogą zostać bezpiecznie przez sprzedawcę wpisane do regulaminu sklepu. Istnieje bowiem realne niebezpieczeństwo, że z góry założone przerzucenie odpowiedzialności na konsumenta może zostać uznane za klauzulę niedozwoloną.

Dotyczy to zarówno postanowień regulaminowych, w których sprzedawca zastrzeże, iż koszty odesłania rzeczy poniesie konsument, jak również ewentualnych zapisów o obciążeniu konsumenta kosztami przechowywania rzeczy. Chodzi o to, że każdy przypadek błędnego zwrotu towaru w ramach konsumenckiego odstąpienia od umowy zawsze powinien być rozpatrywany indywidualnie, w szczególności pod kątem ustalenia czy rzeczywiście zwracana rzecz była bądź nie była objęta umową sprzedaży między stronami. Ze względu na szczególną ochronę praw konsumenta nie można wszystkich tego rodzaju sytuacji uogólniać do postanowień regulaminowych, które z góry zakładają odpowiedzialność konsumenta i nakładają na niego jakieś obowiązki. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że próba uregulowania tego w regulaminie skończy się postępowaniem przed Prezesem UOKiK, uznaniem zapisów regulaminowych za klauzule niedozwolone i sankcjami finansowymi dla przedsiębiorcy.

Podsumowanie

Przypadki konsumenckiego odstąpienia od umowy sprzedaży i odesłania rzeczy, która nie była nią objęta mogą wynikać z pomyłki lub też z celowego działania nieuczciwego kupującego. W praktyce zdarzają się przypadki, gdy kupujący chce w ten sposób wyłudzić od sprzedawcy zwrot równowartości rzeczy, którą zdecydował się zatrzymać, zwracając jednocześnie inny towar jedynie podobny, zużyty bądź uszkodzony.

W każdej takiej sytuacji sprzedawca nie ma obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów – czy to związanych ze zwrotem ceny, czy też odesłania przesyłki na własny koszt. Sprzedawca powinien w ramach zawodowej staranności dążyć do wyjaśnienia sytuacji z konsumentem i czekać na jego ruch. Jeśli konsument zdecyduje się osobiście odebrać pomyłkowo odesłaną rzecz – sprzedawca powinien mu to w miarę możliwości umożliwić. Jeśli konsument zechce skorzystać z przesyłki – sam powinien pokryć jej koszty. Jeżeli sprzedawca przechowując z należytą starannością rzecz poniósł przy tym określone koszty – może nimi obciążyć konsumenta.

 

Mirosław Dyka

prawnik, adwokat, którego głównym przedmiotem zainteresowania są zagadnienia związane z obrotem konsumenckim i handlem elektronicznym, ekspert serwisu legalniewsieci.pl.

 

Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info 6/2019

Przeczytaj więcej takich artykułów w strefie wiedzy PARP