14 maja 2026 r.
Funduszowy Maj: Co trzeci Polak szyje ubrania na własną rękę. WearMeUp.Club chce dać tę możliwość wszystkim
Coraz więcej osób, w kontrze do trendu fast fashion, czyli masowej produkcji ubrań oferowanych przez sieciówki, szuka alternatywy i decyduje się na samodzielne szycie odzieży. Dostrzegła to firma WearMeUp.Club, która stworzyła narzędzie do tworzenia wykrojów krawieckich na miarę, umożliwiające szybkie i łatwe projektowanie ubrań dopasowanych do sylwetki. Projekt został zrealizowany w ramach działania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) „Platfomy startowe dla nowych pomysłów”, finansowanego z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW).
Nadmierna konsumpcja, zalew sieciówkowej mody i błyskawicznie zmieniające się trendy coraz częściej zaczynają przytłaczać konsumentów. Z tego względu alternatywy, takie jak ruch slow fashion czy kupowanie ubrań z drugiej ręki, zyskują coraz szersze grono zwolenników. Według danych platformy C2C Vinted, za pośrednictwem której użytkownicy sprzedają i kupują używaną odzież, obuwie oraz dodatki, łączna wartość transakcji w 2025 roku wzrosła o 47 proc. rok do roku i osiągnęła blisko 47 mld zł[1].
Portal cieszy się szczególną popularnością wśród młodych kobiet, które wybierają odzież z drugiej ręki nie tylko ze względów finansowych, ale także traktują zakupy w second-handach czy na platformach C2C jako formę hobby. Coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak jeszcze jeden motyw – potrzeba budowania oryginalnego stylu i wyróżnienia się.
To właśnie chęć indywidualizacji sprawia, że dla wielu osób wizyta w lumpeksie jest dopiero początkiem procesu twórczego. Zakup używanej odzieży często wymaga dopasowania jej do sylwetki lub przerobienia fasonu. Umiejętność szycia staje się więc naturalnym dopełnieniem tego trendu. Powrót do szycia jako codziennej aktywności wykracza jednak dziś daleko poza samo kupowanie i dopasowywanie ubrań z drugiej ręki.
– Według naszego badania, 33 proc. Polek i Polaków w ostatnim roku samodzielnie szyło lub przerabiało ubrania, a 26 proc. korzystało z usług krawca. To pokazuje, że moda coraz częściej staje się nie tylko zakupem, ale także świadomą decyzją: co naprawiam, co przerabiam i co tworzę samodzielnie – mówi Marta Zagożdżon, CEO WearMeUp.Club.
Szycie w czołówce popularności polskich hobby
Szycie należy dziś do najpopularniejszych hobby w Polsce. Według badania przeprowadzonego przez agencję SW Research aż 63 proc. badanych deklaruje, że kiedykolwiek szyło lub przerabiało ubrania, a 27 proc. robi to regularnie – kilka razy w miesiącu lub częściej[2]. Samodzielne tworzenie odzieży staje się czymś więcej niż alternatywą dla sieciówek: dla jednych jest formą artystycznego wyrazu, dla innych sposobem spędzania wolnego czasu i budowania relacji społecznych. Skala zjawiska jest duża – polskie fora krawieckie zrzeszają już od 80 do 120 tys. użytkowników.
– Moje doświadczenia ze szkoły kroju i szycia pokazały mi, ile satysfakcji daje samodzielne tworzenie ubrań, ale też jak dużą barierą bywają wykroje: ich dobór, dopasowanie do sylwetki, przygotowanie do druku czy zrozumienie instrukcji. Późniejsze badania potwierdziły, że nie było to wyłącznie moje odczucie. 37 proc. osób szyjących wskazuje dopasowanie wykroju do sylwetki jako trudność, 35 proc. ma problem z przygotowaniem go do druku lub krojenia, a 30 proc. ze zrozumieniem instrukcji. Chcemy pokazać, że szycie nie musi być trudne, hermetyczne ani zarezerwowane tylko dla zaawansowanych – dodaje Marta Zagożdżon.
Aby obniżyć bariery wejścia i ułatwić początkującym rozwijanie tego hobby, polska firma WearMeUp.Club stworzyła narzędzie do generowania wykrojów krawieckich na miarę, dzięki którym szycie staje się prostsze, bardziej dostępne i dopasowane do realnych potrzeb użytkowników. Użytkownik wybiera model ubrania, podaje swoje wymiary, a system przygotowuje gotowy wzór do pobrania w formacie A4, A3 lub ploterowym.
– W naszym autorskim rozwiązaniu algorytmy wspierają automatyzację oraz personalizację wykrojów. To nie jest popularne generative AI tworzące obrazki. Kluczowa jest tutaj użyteczność: geometria, konstrukcja odzieży, proporcje i matematyczna logika wykroju. Efektem ma być plik, z którego rzeczywiście można uszyć ubranie – mówi Marta Zagożdżon.
Platforma WearMeUp.Club działa w pięciu językach – polskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim i francuskim – i obsługuje zarówno europejski, jak i amerykański system metryczny (centymetry i cale). Uniwersalność rozwiązania ma przygotować firmę na planowaną ekspansję zagraniczną.
Innowacyjne pomysły na biznes z unijnym wsparciem
Rozwój swojego projektu firma WearMeUp.Club realizowała w ramach programu „Platfomy startowe dla nowych pomysłów” koordynowanego przez PARP. Polskie przedsiębiorstwo otrzymało na ten cel 600 tys. zł dotacji z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW).
– Współpracujemy z PARP od procesu inkubacji, który robiliśmy we Wschodnim Akceleratorze Biznesu. Wsparcie, które otrzymaliśmy od Agencji, oraz wiara w nasz projekt, pozwoliły nam przejść od pomysłu i prototypowania do realnego rozwoju produktu. Gdyby nie FEPW, nasza inicjatywa mogłaby utkwić w szufladzie – więc zachęcam gorąco przedsiębiorców do korzystania z programów PARP. Szuflady nie potrzebują tych pomysłów, za to rynek już tak – podsumowuje Marta Zagożdżon.
[1] Vinted grew GMV by 47% YoY to €10.8bn, generating €1.1bn in annual revenue and €62m in net profit, as it brings second-hand goods to more people in 2025
[2] Dane pochodzące z raportu WearMeUp Club