20 kwietnia 2020

Klauzula siły wyższej w umowach cz. I: orzecznictwo i praktyka

Udostępnij

Pacta sunt servanda – jest to paremia wywodząca się z prawa rzymskiego, która ustanawia zasadę, iż umów należy dotrzymywać. To założenie było i jest fundamentem m.in. stosunków gospodarczych w każdym zakątku świata. Wspomniana reguła opiera się w całości na dobrej wierze stron stosunków zobowiązaniowych i ma za zadanie wzmacniać rolę umów oraz pewność i stabilność prawa. Gdyby wszyscy przedsiębiorcy podchodzili z należytym szacunkiem do tej zasady, wystarczające byłyby umowy zawierane ustnie, czyli tzw. umowy dżentelmeńskie. Świat jednak nie jest idealny i wiele umów nie zostaje dochowanych. Niekiedy przyczyną takiego stanu rzeczy jest nieuczciwy kontrahent, czasami problemy finansowe lub zdrowotne jednej ze stron umowy, a czasami siła wyższa. Powyższe zmusza więc przedsiębiorców do zawierania umów pisemnych, nieraz bardzo rozbudowanych i szczegółowych oraz skonstruowanych w taki sposób, aby zabezpieczać ich interesy na każdą możliwą ewentualność.

Aby dbać o dobro swoich biznesów przedsiębiorcy powinni przede wszystkim zwrócić uwagę na prawidłową konstrukcję podpisywanych umów, tzn. dokładnie i rzetelnie określić przedmiot umowy, termin realizacji kontraktu oraz wynagrodzenie za wykonanie zlecenia. W następnej kolejności powinni zadbać o zabezpieczenie swoich interesów, na wypadek gdyby umowa nie została zrealizowana zgodnie z jej zapisami. Na taką okoliczność do umów wprowadza się szereg klauzul oraz gwarancji, dzięki którym strony, w razie pojawienia się problemów, mają pewność co do swojej sytuacji, bez potrzeby rozstrzygania zaistniałych zatargów w sądzie.

Okolicznością, przed którą najtrudniej się zabezpieczyć, jest niezaprzeczalnie pojawienie się wspomnianej już siły wyższej. Jest to o tyle problematyczne, że w przypadku nagłej, nieprzewidywalnej sytuacji, na którą żadna ze stron nie mogła się przygotować, nie można przypisać winy żadnej ze stron umowy, a tym samym strona poszkodowana nie ma możliwości dochodzenia odszkodowania. W takiej sytuacji warto zadbać, aby w umowie znalazła się klauzula siły wyższej. Pozwala ona na stosowny rozkład ryzyka i podział odpowiedzialności między kontrahentami w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych zdarzeń o charakterze przypadkowym lub naturalnym, tj. żywiołowym, których nie da się uniknąć.

Czym właściwie jest klauzula umowna?

Klauzula umowna to nic innego aniżeli zapisy pełniące funkcję postanowienia, zastrzeżenia bądź warunku. Mają one za zadanie doprecyzować prawa i obowiązki stron kontraktu. Klauzule umowne najczęściej przyjmują postać zapisu umieszczonego w określonej kolejności pod paragrafami oraz punktami.

Klauzule mogą obejmować różną materię, jednak wszystkie mają jedno wspólne zadanie – chronić interesy stron umowy. Chodzi o dookreślenie uprawnień lub obowiązków na wypadek niedochowania warunków umowy przez jedną lub obie strony kontraktu, wynikającego zarówno z zawinionego działania kontrahenta lub z przyczyn, za które żaden z nich nie ponosi odpowiedzialności. Co do zasady, klauzule umowne dotyczą zatem okoliczności przyszłych, określając zachowania stron, pod warunkiem wystąpienia konkretnych zdarzeń.

Stosowanie klauzul w kontraktach jest o tyle istotne, że w zglobalizowanej gospodarce, w razie konfliktu interesów stron podlegających pod odmienne systemy prawne i sądowe, dochodzenie swoich praw może okazać nad wymiar kłopotliwe. Jedynie precyzyjnie i kompleksowo sformułowane zapisy będą w stanie dostatecznie zabezpieczyć interesy kontrahentów i uchronić ich od konieczności długotrwałego i kosztownego procesu arbitralnego bądź sądowego. Nie powinno więc dziwić, że w bardziej skomplikowanych umowach, klauzule umowne zajmują kilka stron, a niekiedy są zamieszczane w oddzielnych dokumentach stanowiących załączniki do umowy.

Definicja siły wyższej w praktyce

Aby móc skupić się na klauzuli regulującej sytuację prawną przedsiębiorców w wypadku wystąpienia siły wyższej, w pierwszej kolejności należy wyjaśnić, czym jest sama siła wyższa.

Mimo kilkukrotnego posłużenia się tym pojęciem w Kodeksie cywilnym (dalej: kc), ustawodawca nie zdecydował się na uregulowanie legalnej definicji siły wyższej, pozostawiając szerokie pole interpretacyjne doktrynie, judykaturze, jak również samym stronom umowy. W związku z tym na przestrzeni lat dochodziło do wielu nieporozumień i sprzeczności w samym orzecznictwie. Ostatecznie w nauce wykształciły się dwa poglądy. Pierwszy z nich uznawał koncepcję subiektywną, zgodnie z którą siła wyższa jest zjawiskiem, któremu nie można zapobiec nawet przy dołożeniu należytej staranności. Drugi natomiast obstawał za koncepcją obiektywną, w której za kryterium wyróżniające uznaje się kwalifikację samego zdarzenia, a nie stopień staranności działającego człowieka. Sądy w większości przypadków[1] opowiadają się za obiektywnym charakterem siły wyższej, wskazując na jej nadzwyczajność, niemożliwość przeciwstawienia się oraz zewnętrzność. Zrezygnowano natomiast z kryterium nieprzewidywalności, gdyż założenie to nastręczało zbyt wiele problemów, tzn. nadmiernie zawężało możliwość powołania się na siłę wyższą jako na przesłankę zwalniającą z odpowiedzialności, gdyż przy dzisiejszym stanie wiedzy i zaawansowania technologicznego, nawet w przypadku np. trzęsienia ziemi czy powodzi, nie można jednoznacznie stwierdzić, że tych okoliczności nie dało się przewidzieć.

Mając to wszystko na uwadze należy uznać, że siłą wyższą nazywa się zazwyczaj przyczynę takich zdarzeń, których nie można było uniknąć lub też unieszkodliwić przez użycie środków leżących w granicach zwyczajnej zapobiegliwości. Trzeba przy tym pamiętać, że siła wyższa nie obejmuje wypadków wywołanych przyczyną wewnętrzną, czyli pochodzącą od jednostki czy przedsiębiorstwa, które zostały dotknięte wypadkiem. Nie może być zatem mowy o sile wyższej, kiedy z winy pracownika doszło do pożaru zakładu, wskutek czego przedsiębiorca nie był w stanie wyprodukować zamówionych towarów czy wykonać konkretnych usług.

Do zdarzeń mających charakter siły wyższej należy zaliczyć przypadki związane z działaniami sił przyrody, m.in. powódź, pożar, wybuch wulkanu, trzęsienie ziemi. Kolejną grupą zdarzeń są te związane z działaniami wojennymi lub z innymi operacjami sił zbrojnych, czyli np. akty terrorystyczne. Trzecia kategoria to działania władzy państwowej, które charakteryzują się wykluczeniem możliwości przeciwstawienia się im przez jednostkę, m.in. stan wojenny, blokady granic, zakaz importu i eksportu czy wywłaszczenie nieruchomości. W szczególnych przypadkach za siłę wyższą można uznać także niecodzienne zachowania społeczności, do których zaliczyć możemy np. strajki generalne, ogólnokrajowe manifestacje czy zamieszki.

Zastrzeżenie klauzuli siły wyższej w umowie

Zgodnie z generalną zasadą wynikająca z art. 3531 kc, czyli zasadą swobody umów i jej ograniczenia, w każdej umowie zawieranej między przedsiębiorcami jest możliwe umieszczenie klauzuli siły wyższej. Na podstawie rzeczonej zasady kontrahenci mogą w sposób swobodny, ale nie dowolny, konstruować łączący ich stosunek prawny. Należy przy tym pamiętać, że jego treść lub cel nie może sprzeciwiać się właściwości tego stosunku, ustawom ani zasadom współżycia społecznego. Prawidłowe i skuteczne zastrzeżenie klauzuli siły wyższej w umowie prowadzi do sytuacji, w której wyłączeniu ulegają ustawowe zasady odpowiedzialności, a w ich miejsce zostają wprowadzane zapisy kontraktowe, tj. klauzula siły wyżej otrzymuje pierwszeństwo przed przepisami rangi ustawowej.

Ustawodawca uznał, że powyższe rozwiązanie bardziej przystaje do realiów dzisiejszej gospodarki. Przepisy ustawowe (m.in. Kodeksu cywilnego) określają generalne zasady postępowania, natomiast to od rodzaju umowy, jej przedmiotu oraz stosunków między kontrahentami zależy sposób konstruowania praw i obowiązków stron. Zainteresowani mają możliwość zdefiniowania siły wyższej szerzej, aniżeli wynikałoby to z rozumienia tego określenia przyjętego powszechnie w doktrynie i orzecznictwie. Wynika to z faktu, że w zależności od branży, w której działają przedsiębiorcy, okoliczności których nie można uniknąć lub unieszkodliwić przez użycie środków leżących w granicach zwyczajnej zapobiegliwości, mogą być interpretowane odmiennie. Dla branży spożywczej przykładem siły wyższej może być strajk rolników, z kolei dla branży IT za siłę wyższą może zostać uznane przesunięcie daty premiery sprzedażowej nowego komponentu komputerowego. W praktyce katalog zdarzeń traktowanych przez strony jako siła wyższa nie jest jednolity.

Wprowadzając omawianą instytucję do umowy, strony powinny pamiętać, że klauzula powinna zostać dostosowana do zawieranej konkretnej umowy – ogólne wprowadzenie zapisu, że siła wyższa wyłącza odpowiedzialność kontrahentów za brak właściwego wykonania umowy, skazuje strony na bardzo wąskie rozumienie rzeczonego pojęcia – przyjmuje się wówczas definicję zredagowaną przez orzecznictwo Sądu Najwyższego. Aby rozszerzyć pojęcie siły wyższej, strony powinny w sposób precyzyjny i kompleksowy opisać jej cechy charakterystyczne oraz wskazać katalog okoliczności, które zostały zakwalifikowane jako siła wyższa.

Ważne! Prawidłowo sporządzona klauzula powinna wskazywać, że zdarzenie skutkujące wystąpieniem siły wyższej nie może być zawinione przez żadną ze stron.

Odpowiedzialność kontraktowa a siła wyższa

Jak zostało wspomniane na początku artykułu, Kodeks cywilny regulujący materię prawa zobowiązań nie odnosi się bezpośrednio do pojęcia siły wyżej. Przepis art. 471 kc mówi wprost, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ustawodawca powiązał odpowiedzialność za nieprawidłowe wykonanie umowy z winą strony kontraktowej. Zajście siły wyższej nie wyczerpuje otwartego katalogu zdarzeń, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności z uwagi na niemożność przypisania mu winy.

Powyższe potwierdza wyrok Sądu Najwyższego, w którym sąd uznał, iż „siła wyższa stanowi generalną przyczynę wyłączającą odpowiedzialność opartą nie tylko na zasadzie ryzyka, ale również odpowiedzialność opierającą się na zasadzie winy. W tym ostatnim zakresie nie musi jednak wcale nastąpić zdarzenie dające się zakwalifikować jako siła wyższa, wystarczy, że zachodzi tzw. przypadek oznaczający, że brak jest winy” [2].

Mając to na uwadze należy stwierdzić, że dopiero ustalenie braku winy może prowadzić do wyłączenia odpowiedzialności dłużnika, natomiast powstanie szkody wskutek siły wyższej stwarza jedynie domniemanie braku winy dłużnika. Jeżeli wierzycielowi uda się obalić domniemanie braku winy dłużnika i udowodnić, iż wystąpienie siły wyżej nie miało wpływu na wykonanie umowy, albo że dłużnik miał możliwość uniknięcia zaistniałych skutków siły wyższej przy zachowaniu zwyczajnej zapobiegliwości, dłużnik nie zostanie zwolniony z odpowiedzialności.

Ważne! Nie zawsze wystąpienie siły wyższej jest równoznaczne z wyłączeniem odpowiedzialności. Jej powstanie stwarza jedynie domniemanie braku winy dłużnika, natomiast, jak każde inne, może ono zostać obalone.

Ustawowe zaostrzenie odpowiedzialności przedsiębiorcy a zasada swobody umów

Zasadą jest, iż dłużnik odpowiada na zasadzie winy. Jednakże, jak od każdej zasady, tak i od tej istnieją wyjątki. W niektórych stosunkach regulowanych przez Kodeks cywilny występuje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. W takich przypadkach przedsiębiorca będzie odpowiadał niezależnie od podjętych przez siebie działań – istotny jest wyłącznie fakt powstania szkody w wyniku nienależytego wykonania umowy. W tego typu sytuacjach strony nie mogą wykluczyć odpowiedzialności za niektóre zdarzenia zgodnie z zasadą swobody umów i jedynie ustawa może dopuszczać jakiekolwiek wyłączenia.

Za przykład może posłużyć regulacja umowy o świadczenie usług hotelowych. Zgodnie z art. 846 kc, utrzymujący hotel ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za nieprawidłowe wykonanie umowy wobec osoby korzystającej z jego usług na zasadzie ryzyka, chyba że szkoda wynikła wskutek siły wyższej. W takim wypadku przedsiębiorca nie ma możliwości zastrzeżenia klauzuli siły wyższej w szerszym zakresie niż to wynika z orzecznictwa sądowego. Nawet jeżeli tego dokona, a druga strona podpisze tak skonstruowaną umowę, to zapis dotyczący omawianej klauzuli będzie nieważny z mocy prawa.

Oznacza to, że w przypadku naruszenia warunków kontraktu z powodu wystąpienia siły wyższej określonej w umowie, jeżeli zdarzenie to nie spełnia kryteriów siły wyższej przyjętych przez Sąd Najwyższy, dłużnik będący przedsiębiorcą nie będzie miał możliwości uwolnienia się od odpowiedzialności. Jednocześnie przyjąć należy, że tak określona surowa, oparta na zasadzie ryzyka odpowiedzialność profesjonalistów za niewykonanie lub nienależyte wykonanie niektórych zobowiązań, ma na celu jedynie ochronę interesów klientów (konsumentów), nie dotyczy zaś umów zawieranych między przedsiębiorcami.

Zaostrzenie odpowiedzialności za wystąpienie siły wyższej

Jak już wskazano, prawo pozwala na umowne rozszerzenie definicji siły wyższej. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby kontrakt przewidywał rozszerzenie odpowiedzialność jednej lub obu stron również o przypadki siły wyższej, czyli zamianę odpowiedzialności na zasadzie winy, na odpowiedzialność na zasadzie ryzyka poszerzoną o skutki siły wyższej.

Należy jednak mieć na uwadze to, że nieprawidłowa konstrukcja takiego zapisu spowoduje jego uchylenie i tym samym powrót do zasad kodeksowych. Co więcej, niewystarczające wydaje się być wskazanie w umowie, że „wykonawca odpowiada bez względu na przyczynę”, czy też „wykonawca ponosi pełną odpowiedzialność na zasadzie ryzyka”. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego konieczne jest, aby umowa wyraźnie wskazywała, iż dłużnik będzie ponosił odpowiedzialność również za wystąpienie siły wyższej.

Siła wyższa a rozwiązanie umowy 

Prawo cywilne nie przewiduje szczególnych uprawnień związanych z wygaśnięciem zobowiązania lub możliwością jego wypowiedzenia, bądź też odstąpienia wskutek wystąpienia siły wyższej. Dlatego też wyjściem z takiej sytuacji może być prawidłowo skonstruowana klauzula siły wyższej. Dzięki niej możliwe staje się rozwiązanie za porozumieniem stron, wypowiedzenie lub też odstąpienie od umowy. Jeżeli więc umowa nie przewiduje takiego postanowienia, w przypadku wystąpienia siły wyższej, obowiązek wykonania świadczenia zostaje niejako zawieszony. Natomiast po ustąpieniu skutków nieprzewidzianych wydarzeń, strony co do zasady są zobowiązane do dalszego świadczenia.

W tym miejscu należy również zwrócić uwagę na instytucje kodeksowe zwłoki i opóźnienia w związku z wystąpieniem siły wyższej. Opóźnienie jest instytucją o wiele szerszą niż zwłoka – nie każde opóźnienie w spełnieniu świadczenia będzie oznaczało, iż dłużnik popada w zwłokę. Zwłoka musi bowiem nastąpić jako konsekwencja okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Opóźnienie jest niezależne od woli strony – dochodzi do niego zawsze, gdy termin nie zostanie dotrzymany.

W przypadku zwłoki, jeżeli umowa nie przewiduje innych skutków, strona która liczyła na wykonanie świadczenia w konkretnym terminie, ma prawo do odstąpienia od umowy oraz do wystąpienia z roszczeniem o odszkodowanie. Oczywistym jest więc to, że w przypadku zaistnienia siły wyższej do zwłoki nie dochodzi, gdyż siła wyższa niweluje winę dłużnika. W takim wypadku możliwym staje się jedynie skorzystanie z instytucji opóźnienia, czego konsekwencją będzie możliwość naliczania odsetek w związku z niewykonaniem świadczenia w odpowiednim terminie.

Klauzule mogą regulować skutki wystąpienia siły wyższej w sposób zgoła odmienny niż robi to Kodeks cywilny. Strony mogą wprowadzić do umowy regulacje, które będą uprawniały kontrahenta do skorzystania z prawa odstąpienia od umowy nie tylko w przypadku zwłoki, ale również z powodu opóźnienia drugiej strony, w tym także na skutek działania siły wyższej. Możliwe jest m.in. wprowadzenie mechanizmu automatycznego rozwiązania umowy czy też udzielenia uprawnienia jednej z jej stron do rozwiązania umowy z zachowaniem odpowiedniego okresu wypowiedzenia, bądź odstąpienia od umowy w trybie natychmiastowym. Wszystko zależy od konkretnie zredagowanej klauzuli oraz tego, czy została ona sporządzona prawidłowo, czyli zgodnie z prawem.

Umowy z przedsiębiorcami a klauzula siły wyższej – podsumowanie

Reasumując, ustawodawca nie poświęcił większej uwagi materii siły wyższej w prawie zobowiązań. Ma to najprawdopodobniej związek z zasadą swobody umów. Jeżeli więc strony nie zadbają w dostatecznym stopniu o zabezpieczenie swoich interesów, w nieprzewidzianych sytuacjach mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności mimo dochowania należytej staranności w procesie wykonywania umówionego świadczenia.

Generalną zasadę odpowiedzialności w polskim prawie stanowi zasada winy. Dłużnik ma obowiązek naprawienia szkody wynikłej z nienależycie wykonanej umowy, o ile można przypisać mu winę. Oznacza to, że w przeważającej liczbie wypadków – z wyjątkiem tych, kiedy dłużnik odpowiada na zasadzie ryzyka – siła wyższa będzie powodowała wyłączenie odpowiedzialności stron.

Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że siła wyższa w doktrynie i orzecznictwie jest definiowana bardzo wąsko. Poleganie zatem wyłącznie na regulacjach ustawowych może okazać się dla przedsiębiorców ryzykowne. Dla wielu branż gospodarki, groźniejszym od powodzi, suszy czy epidemii, może okazać się strajk generalny pracowników konkretnego sektora w Chinach. I mimo że wszystkie powyższe przypadki spełniają przesłanki siły wyższej, to powódź w każdym wypadku zostanie uznana za siłę wyższą, a strajk już niekoniecznie. Aby mieć pewność swojej przyszłej sytuacji, przedsiębiorcy powinni zadbać, aby w zawieranych umowach zawarte zostały poprawnie i precyzyjnie skonstruowane klauzule kontraktowe, w tym omówiona klauzula siły wyższej.

Radosław Pilarski

O autorze: adwokat specjalizujący się w prawie zamówień publicznych, gospodarczym i upadłościowym, twórca portalu www.znajdzparagraf.pl.

Przeczytaj więcej takich artykułów w strefie wiedzy PARP

Druga część artykułu: Klauzula siły wyższej w umowach, część 2: siła wyższa a prawo międzynarodowe


[1] Wyrok SA Szczecin z dnia 03 kwietnia 2019 r., sygn. akt: I AGa 201/18;

Wyrok SA Kraków z dnia 28 lutego 2017 r., sygn. akt: I ACa 1403/16;

Wyrok SA Warszawa z dnia 13 grudnia 2013 r., sygn. akt: VI ACa 604/13.

 

[2] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1971 r., sygn. akt: II CR 388/716.