1 grudnia 2020

Kreatywnie z Erasmusem dla młodych przedsiębiorców

Udostępnij

– Udział w programie Erasmus dla młodych przedsiębiorców był jedną z najlepszych decyzji jakie podjęłam w moim życiu zawodowym – mówi Maja Molinek, architekt krajobrazu i projektantka, która wyjechała w ramach programu do Portugalii by poznać arkana pracy w interdyscyplinarnym studiu kreatywnym działającym na styku światów cyfrowego i fizycznego. Dzięki udziałowi w Erasmusie zdobyła doświadczenie w branży i… została w Portugalii.

Branża kreatywna to wymagająca branża. Spotkania z klientami są tu równie ważne co praca twórcza, znajomość narzędzi cyfrowych, myślenie koncepcyjne i planowanie – tego wszystkiego, młoda przedsięborczyni miała okazję nauczyć się, biorąc udział w programie Erasmus dla młodych przedsiębiorców.

Celem programu jest zdobycie doświadczenia przez początkujących przedsiębiorców lub osoby planujące założyć własną firmę, u doświadczonego przedsiębiorcy z innego państwa, zwykle Unii Europejskiej, czyli tzw. hosta. Po tym jak host i aspirujący przedsiębiorca zaakceptują się, uczeń wyjeżdża na praktykę i otrzymuje dietę na wynajęcie mieszkania i wyżywienie. Pobyt za granicą może trwać nawet do pół roku. Przeczytaj więcej o tym jak wziąć udział w Erasmusie dla młodych przedsiębiorców.

Potrzeba zdobycia praktycznej wiedzy o biznesie

Maja Molinek jest z wykształcenia architektem krajobrazu. Najpierw ukończyła studia na Uniwersytecie przyrodniczym w Poznaniu na kierunku architektura krajobrazu, następnie zaś studia magisterskie na Uniwersytecie w Porto: sztuka i design w przestrzeni publicznej. Było to w 2015 roku.

Po skończeniu nauki w Portugalii wróciła do rodzinnego Poznania i założyła własne studio projektowe. Początki były trudne, ale obiecujące. Imała się bardzo różnych projektów, m.in. zagospodarowania przestrzeni publicznej w Poznaniu czy tworzenia projektów graficznych reklam dla firm. – Początkującym przedsiębiorcom jest zawsze trudno, dlatego brałam się za realizację naprawdę różnych zleceń. Pracowałam sama. Oczywiście marzeniem każdej osoby zakładającej działalność gospodarczą jest rozbudowanie firmy o kolejnych pracowników, ale na to potrzeba czasu – mówi Maja Molinek, która na Erasmusie spędziła w sumie pięć miesięcy.

 Zdjęcie przedstawia instalację interaktywną, na którą składa się rząd kolumn złożonych z modułów o nieregularnych kształtach, stojących na podstawie w kształcie litery „s”. Części wybranych kolumn świecą się na różne kolory – biały, zielony oraz fioletowy. Instalacja stoi w ciemnym pomieszczeniu i przygląda się jej kobieta.

Instalacja interaktywna "Flow", fot. Maja Molinek

Po kilku miesiącach prowadzenia własnego studia odczuła ogromną potrzebę rozwoju i zdobycia praktycznej wiedzy jak prowadzić biznes. Z pomocą przyszła koleżanka z branży, która wyjechała na staż w ramach Erasmusa dla młodych przedsiębiorców i po powrocie poleciła Mai udział w nim, bardzo zachwalając program.  

Wybór padł na Portugalię, konkretnie na Porto, czyli drugie co do wielkości miasto w Portugalii. Maja brała pod uwagę również wyjazd do Włoch lub Hiszpanii. – O wyborze Porto zadecydowało w dużej mierze to, że znałam już to miasto ze swojego pobytu na studiach magisterskich – tłumaczy.

W Porto studiowała kierunek sztuka i design w przestrzeni publicznej na tamtejszym uniwersytecie. Czy wcześniejsza nauka w mieście ułatwiła jej pracę w ramach Erasmusa? – Częściowo tak, jednak język portugalski opanowałam wtedy w bardzo podstawowym zakresie, bowiem kurs odbywał się po angielsku – przyznaje. Szansa na prawdziwą naukę portugalskiego przyszła dopiero wraz z wyjazdem w ramach Erasmusa dla młodych przedsiębiorców.

Nie jeden… a kilku hostów

– Na hosta, a w zasadzie na hostów, wybrałam interdyscyplinarne studio kreatywne Grandpa’s Lab zajmujące się tworzeniem animacji, materiałów wideo oraz opraw wizualnych dla branży eventowej. Głównym klientem studia są prywatne firmy, w tym globalne korporacje, jak również instytucje publiczne – wyjaśnia.

Studio Grandpa’s Lab tworzy siedem osób, w tym trzech współzałożycieli. Jak się później okazało, tak naprawdę każdy z nich był dla Mai hostem i przewodnikiem w jednej osobie po różnych dziedzinach i obszarach działalności realizowanych przez studio. – Każdy pokazywał mi coś innego. Jeden był przewodnikiem po biurokracji i przepisach, drugi uczył obsługi programów komputerowych wykorzystywanych w branży, trzeci zabierał mnie na spotkania biznesowe z klientami – wyjaśnia Maja, która pracowała w studio wykonując obowiązki designera oraz asystenta ds. produkcji. 

Spotkania biznesowe są o tyle istotne, że każdy klient jest trochę inny i trzeba umieć go „urobić” oraz przekonać do zaproponowanej wizji danego projektu. Wtedy jest się nie tylko pracownikiem kreatywnym, ale przede wszystkim psychologiem, negocjatorem i handlowcem w jednej osobie.  A jak wyglądał jej dzień pracy w Grandpa’s Lab?

młoda kobieta ubrana w dres stoi przy białej tablicy z tabelkami i wskazuje na jedną z nich trzymanym w ręku flamastrem. Za kobietą stoi trzech mężczyzn w młodym i średnim wieku. Pierwszy z nich ma brodę i czapkę z daszkiem, drugi jest łysy i ma brodę, a trzeci ma krótkie czarne włosy i nosi okulary

Maja Molinek w trakcie spotkania z hostami z Grandpa's Lab, fot. Maja Molinek

– Dzień zaczynaliśmy od kawy i spotkania w całym gronie, podczas którego przedyskutowywaliśmy plany na cały dzień i wymienialiśmy się pomysłami. To uczy strategii i dobrego planowania, czyli kluczowych rzeczy w branży. Bez tego jest bardzo ciężko zrealizować nawet najlepszą wizję. Hostowie byli bardzo pomocni i przekazywali mi swój know-how, wiedzę i doświadczenie związane z realizacją projektów. Mogłam liczyć na ich pomoc i wyrozumiałość oraz bacznie przyglądać się procesom i kulturze pracy – dodaje.

Jeśli zaś chodzi o kulturę pracy z jaką Maja zetknęła się w Portugalii – wbrew stereotypowym wyobrażeniom o południowcach, Portugalczycy są bardzo pracowitym narodem. Nierzadko się zdarza, że biorą nadgodziny.

Pozostać w Portugalii

– Porto jest bardzo fajnym i przyjaznym miastem. Kręte i wąskie uliczki. Nie ma pośpiechu, ludzie są otwarci, ufni i pomocni. Dosyć łatwo nawiązuje się tu relacje międzyludzkie i powiększa krąg znajomych. Życie nie jest drogie, a za dietę spokojnie można wynająć mieszkanie i wystarcza na najważniejsze potrzeby – przekonuje.

Na Erasmusowym wyjeździe Maja spędziła w Portugalii pięć miesięcy – od września 2019 do stycznia 2020. Podczas pobytu zrealizowała m.in. projekt wnętrza dla jednego z lokalnych biur coworkingowych, scenografię towarzyszącą jednemu z kulturalnych eventów w Porto, a także instalację interaktywną „Flow”. Wykonała również mural w ogrodzie należącym do studia.  

Po zakończeniu programu nie wróciła jednak do Polski… a została w Portugalii, współpracując… właśnie z Grandpa’s Lab. – Zaproponowali mi stałą współpracę, którą świadczę już jako własna firma. Jestem naprawdę zadowolona, bo robię to co lubię, w branży którą kocham, i nadal zbieram cenne doświadczenie – cieszy się.

zdjęcie przedstawia salę z rzędem biurek, na których stoją laptopy oraz przypisane do nich krzesła biurowe. Na ścianie widać różnokolorowe wzory, w odcieniach niebieskiego i żółci, a także przytwierdzone do ściany półki.

Projekt przestrzeni dla coworkingu Fisga, fot. Maja Molinek

Branża kulturalna i eventowa są jednymi z najbardziej dotkniętych przez pandemię COVID-19. Na szczęście studio, z którym Maja współpracuje miało wcześniej zakontraktowane projekty już na przyszły rok, więc lockdown w nie tak mocno nie uderzył. W czasach pandemii na popularności zyskuje segment eventów cyfrowych, w których realizacji studio się również specjalizuje.

Przebywanie przez kilka miesięcy w zupełnie nowym środowisku, innym kręgu kulturowym, z nowym ludźmi na pierwszy rzut oka wydawać się może dużym wyzwaniem. Maja jednak zachęca do tego, by przezwyciężyć swoje obawy i zgłosić swój udział w programie.

– Dla mnie nowe miejsca są zawsze źródłem inspiracji. To było robienie małych, ale bardzo cennych kroków. Trzeba się rozwijać i inwestować w swój rozwój. Podczas takiego wyjazdu wszystko jest nowe – styl i kultura pracy. Nie ma się czego bać, bo trafiamy na ludzi, którzy chętnie nam pomogą. Udział w programie Erasmus dla młodych przedsiębiorców był jedną z najlepszych decyzji w moim życiu zawodowym jakie podjęłam – podsumowuje Maja Molinek.

Troje ludzi, dwóch mężczyzn i kobieta stoją na korytarzu i rozmawiają, obok nich stoi podświetlona geometryczna konstrukcja, we fragment której wpasowano abstrakcyjny obraz.

Scenografia zaprojektowana na potrzeby jednego z eventów w Porto, fot. Maja Molinek

Eryk Rutkowski – Departament Wsparcia Przedsiębiorczości PARP, Enterprise Europe Network Polska